
Wpaść tam raz na jakiś czas.
Rozejrzeć się co i jak.
Z rzadka i niechętnie
przejechać się na latającym rumaku.
Zapodziać się we włosach wierzb.
Ale tylko na chwilę.
W Arkadii się nie mieszka,
w Arkadii się bywa.
Czy wiedziałbym,
co to jest szczęście,
gdyby było samo szczęście.
